Polonijny uniwersytet m.Jaworowa

Публікації

Relacje z podróży do Warszawy

W zeszłym roku w maju odwiedziłam Warszawę w celach służbowych. Z tego czasu zostały przyjemne wspomnienia, którymi warto się podzielić. Chciałabym zacząć od komunikacji miejskiej, ulic i parków.

Komunikacja miejska i ulice

Wiadomo, że Warszawa jest jedynym miastem w Polsce, posiadającym metro – zdecydowanie najszybszy i relatywnie najwygodniejszy środek transportu. Chociaż na ogół cała komunikacja miejska funkcjonuje w stolicy dość sprawnie. Zwiedzającym warto wykupić dobowy bilet (dla osób dorosłych kosztuje on 15 złotych) i podróżować wszystkimi pojazdami, nie troszcząc się o to, że trzeba kasować bilety, rozliczać czas, żeby zdążyć przed końcem terminu.

Ale w kwestii ochrony środowiska coraz bardziej popularnym środkiem poruszania się ulicami stolicy jest… hulajnoga! W Warszawie napotykasz je co 300 m. Poruszają się przy pomocy nie tylko wolnej nogi, ale także –głównie – przy pomocy akumulatora. Jeździ nimi nie tylko młodzież, szybko oswajająca wszelakie nowe «gadżety», ale także ludzie starsi, solidni, ubrani w marynarki i krawaty, pośpieszające do biur pracy. Wypożyczenie elektrycznej hulajnogi w Warszawie jest bardzo proste, a cały proces podobny jest do wypożyczenia popularnych rowerów Veturilo.

Co do ulic – wiadomo, że każda z nich opowiada swoją historię, a nawet sama nazwa wiele mówi: jest, na przykład, ulica Rozbrat i ulica Zgody. A nazwa ulicy Tamka budzi uśmiech u mieszkańców Ukrainy Zachodniej, którzy napotykają w miejscowych „marszrutkach” napis: „Przystanku „tutka” i „tamka” nie ma” A w Warszawie on jest 🙂

Parki

Do tej pory byłam w dwóch największych i chyba najbardziej znanych: Łazienkach i Wilanowie. A zerknąwszy do Wikipedii, dowiedziałam się, że na obszarze Warszawy znajduje się 88 parków o łącznej powierzchni ok. 930,2 ha! Na takim terenie to każdy mieszkaniec znajdzie przytulne miejsce dla wypoczynku i pojednania z przyrodą. W maju cała Warszawa utonęła w barwach i zapachu „bratków” – kwiatów, które zawsze przypominają mi balkon mojej babci…

Rodzynkami stołecznych parków i ulic są Ławeczki Chopina – zespół 15 pomników w formie ławeczek upamiętniający Fryderyka Chopina. Te kamienne ławki po naciśnięciu odpowiedniego przycisku ożywają najbardziej znanymi melodiami kompozytora (użytkownicy Krok po kroku Junior usłyszą dobrze znany motyw na początku każdej nowej lekcji 🙂 )

Muzea

Muzeum Fryderyka Chopina także wyposażony interaktywnym sprzętem. Są tam szuflady, otwierając które słyszysz wybrane utwory kompozytora. Życie wybitnego twórcy można odtwarzać, słuchając czytanych listów, dokumentów, wspomnień w słuchawkach.

Ale najbardziej przeraziła, a nawet wywołała uczucie bezradności i smutku wystawa na temat ekologii w Muzeum Sztuki Współczesnej w Łazienkach. Pokazała, jak bardzo człowiek zanieczyszcza środowisko. Ciekawie było przejrzeć materiały dotyczące wojny herbicydowej w Kolumbii. Jej istotą jest to, że samoloty rozpylają chemikalia na granicy z innym państwem, a wiatr wieje je na terytorium wroga. Następnie rośliny wysychają i stają się bezużyteczne.

Jednocześnie, gdy zastanawiałam się nad ludzką statuą w plastikowej torbie, interesujące było zanurzenie się w fantazję i refleksję na temat tego, jak maszyny zmieniłyby nasz świat. Jeszcze 40 lat temu w gazecie można było zobaczyć artykuł o tym, jak wybrać telewizor kolorowy. Dziś sztuczna inteligencja może odtwarzać wizerunek ludzi, tworzyć je samodzielnie, choć jeszcze nie w pełni. Przykuł moją uwagę 14-godzinny zegar. Jeśli mieszkasz w tym czasie, tydzień wynosi 6 dni. Istnieje teoria, że ​​ludzkie biorytmy są lepiej dostosowane do tego tempa niż do 24/7. Może kiedyś zrobię eksperyment dla siebie i spróbuję pożyć w takim przedziale czasowym 🙂

I jeszcze kilka zdjęć atmosfery Warszawy. Niech piękne wspomnienia zostaną i kogoś inspirują zwiedzić ją.

Napiszcie w komentarzach co najbardziej wam się spodobało. Byliście kiedyś w Warszawie? Jakie jeszcze historię ona opowiada?